Obóz chrześcijański 2024
Obóz chrześcijański 22 07 2024 wieczorne Marian – Droga pokoju z Bogiem cd
Obóz chrześcijański 22 07 2024 wieczorne Marian – Droga pokoju z Bogiem cd
Mamy taki drobny urywek, który pokazuje nam tak jak promień, coś co jest niesamowicie przerastające. Kiedy Pan Jezus powiedział, że gdy jeden grzesznik upamiętowuje się, całe niebo raduje się. To jest taki promyk z nieba pokazujący radość Boga, który raduje się, gdy jeden człowiek porzuca zepsute życie, żeby w Chrystusie Jezusie przyjąć nowe, czyste, święte, bogobojne, zwycięskie, pełne Bożej obecności życie. My często nie umiemy tego rozpoznać, prawda? Całe niebo się raduje, aniołowie w niebie radują się, a człowiek wychodzi z wody chrztu i dalej myśli: A co ja, a jak to, a gdzie, a co; itd. I tak człowiek zamiast radować się z aniołami, z całym niebem z tego, że jest właśnie tym grzesznikiem, który się upamiętał, czy grzesznicą, która się upamiętała, człowiek zastanawia się i rozsądza różne rzeczy, robi z siebie trochę dziwoląga. Rozumiecie, poszli byście na wesele z powodu was, bo wy jesteście tak zwanym panem młodym, czy panną młodą, wszyscy cieszą się, a wy siedzicie ze zwieszoną głową. Wszyscy pomyśleliby, że co to jest, czyje to jest wesele? ‘A to tego tam wesele’. ‘Niemożliwe. To jego wesele? To on musi mieć z tego powodu chyba jakąś tragedię, że bierze ten ślub?’ ‘Nie, cieszy się’. ‘Coś dziwnie wygląda, jakoś nie na za bardzo zadowolonego’. Czy nie widzicie takiej rozbieżności? Nie widzicie jak to się głupio dzieje, że całe niebo raduje się, wszyscy aniołowie cieszą się, tylko ten główny człowiek ma problem, bo diabeł nie chce go, czy ją puścić i pilnuje tego umysłu, by ten umysł nie uniósł się do nieba, by nie zaczął myśleć o tym, co w górze, tylko dalej myślał o tym, co na ziemi. Dlatego pamiętajmy, że gdy Pan Jezus o czymś mówi, to po to, żebyśmy mogli cieszyć się, cieszyć się tym, że nie musimy już żyć w takim stanie odstępstwa od Boga, tylko możemy żyć w stanie pokoju z Bogiem. „Usprawiedliwieni tedy z wiary pokój mamy z Bogiem”, to jest właśnie niesamowite zwycięstwo.
W Liście do Efezjan 4, 3 apostoł pisze w ten sposób: „starając się zachować jedność Ducha w spójni pokoju” Musimy więc mieć staranie o to. Nie wystarczy tylko, że mamy pokój z Bogiem, bo mamy przez Jezusa Chrystusa, ale i my musimy starać się o ten pokój. To nie tak, że mamy pokój i możemy żyć tak jak sobie chcemy, a my mamy pokój. Tak nie da rady, to byłoby dziwne. Apostoł mówi więc o tym, że mamy pokój z Bogiem, ale my teraz mamy starać się o pokój między sobą. Coś więc, co zostało nałożone na nas jako ludzi, którzy zostali zbawieni, uratowani, dołączyliśmy do Bożej rodziny i Bóg chce, abyśmy dołączyli też do pokoju, jaki jest w tej rodzinie, żeby nasz dom stał się domem męża, czy niewiasty pokoju. Bo gdy wejdzie tam jakiś brat czy siostra i powie: Pokój temu domowi, a nie będzie tam męża, czy niewiasty pokoju, to ten pokój wróci do tego, który to powiedział, i ten dom nie ma nic z Bożego pokoju. Jak dobrze więc, gdy w domach naszych mieszka mąż albo niewiasta pokoju i przyjdzie ktoś, powie: Pokój temu domowi, i ten ktoś mając pokój z Bogiem i z tym kimś, mówi: I pokój tobie, bracie, czy siostro. A potem rozpatrują kto komu ile jest winien, tak? Ty mi tyle, ty mi tyle i mamy kłopot, problem, nie umiemy go rozwiązać. Mamy pokój, a w sumie mamy wojnę. To jak to wszystko ma wyglądać? Albo rzeczywiście jest to pokój, bo wtedy jest to prawda, musi to być prawda. Skoro pokój Chrystusowy ma spocząć na tym domu, to musi być to prawda. Pamiętajmy więc, że pokój mamy przez Chrystusa Jezusa z Bogiem, a poprzez działanie Chrystusa w nas, mamy też mieć pokój między sobą, i mamy o to starać się.
List do Efezjan 6,15: „i obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju,” Radosna nowina więc – Bóg świat z Sobą pojednał w Jezusie Chrystusie. Idźcie i głoście pokój z Bogiem, ogłaszajcie, że Bóg posłał Syna, aby uczynić pokój między Sobą, a człowiekiem. Każdy kto przyjmie Jego Syna, wchodzi w pokój z Bogiem. Niesamowity triumf i zwycięstwo.
2Tymoteusza 2, 22: „Młodzieńczych zaś pożądliwości się wystrzegaj, a zdążaj do sprawiedliwości, wiary, miłości, pokoju z tymi, którzy wzywają Pana z czystego serca.” Złączeni więc, nie rozbiegani, złączeni zostaliśmy w Chrystusie. Przez tego samego Chrystusa wszyscy mamy pokój z Bogiem, naturalną więc rzeczą powinno być, że mamy tez pokój między sobą, że ten Chrystus złączył nas w pokoju, żeby między nami nie było waśni, odszczepieństwa, złośliwości, ale szacunek, wdzięczność Bogu za uratowanego brata, uratowaną siostrę, i żeby to się działo w takim Bożym uporządkowaniu.
List do Hebrajczyków 12, 14: „Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana,” Pokój z Bogiem osiągnęliśmy przez Chrystusa Jezusa i On jest gwarantem tego pokoju. A teraz ja mam być gwarantem pokoju z tobą, a ty gwarantem pokoju ze mną. Mamy usunąć wszystko, co zakłócałoby ten pokój - wszelki grzech, złe nastawienie, pomówienia, zawiści, wszystko musi być usunięte. To jest moje i twoje zadanie, porządna dobra praca od Pana. To co Ja wam uczyniłem, wy też czyńcie sobie nawzajem. Starajcie się więc o pokój między sobą. Jeżeli oni mówili: Pokój dla Izraela, pokój dla Jerozolimy, to Bóg mówi: I wy też tak mówcie: Pokój między tobą, bracie i mną ma panować z powodu tego, że Jezus Chrystus jest gwarantem pokoju między nami a Bogiem. A Bóg pokoju chce, żebyśmy żyli w pokoju. Mamy więc zadanie do wykonania, mamy mieć pokój między sobą, by usuwać to, co przeszkadza, aby ten pokój był.
Jest trochę pracy, czy w ogóle nie mamy co robić? Jest taki bezwzględny pokój, nie musimy nic robić w tej sprawie, bo tak z automatu mamy pokój między sobą, wszyscy jesteśmy z siebie zadowoleni, z wdzięcznym sercem rozmawiamy z sobą, mówimy sobie dobre rzeczy, kochamy się nawzajem, jesteśmy szczęśliwi, że razem jesteśmy i gdzie by nas nie posadzić, to ciężko nas oderwać od siebie. Jeżeli więc widzimy, że jest trochę niedociągnięć, to trzeba coś z tym zrobić. Tak? Mamy czas, trzeba z tym coś zrobić. Słowo Boże mówi: Dążcie. Zmierzajmy więc w tym kierunku. To jest ta droga pokoju. Idąc drogą pokoju mamy dążyć do pokoju ze wszystkimi, którzy idą tą drogą pokoju, bo to są ludzie czystego serca, tak? Żeby nie było złych nastawień, bo dziwne by to było. Świat może nas nienawidzić, religijni ludzie mogą nie lubić nas, ale jeżeli dzieci Boże nie mogą nawzajem znieść się, to byłaby tragedia. Na drodze pokoju, żeby szli rozbójnicy, to byłoby dziwne, grasownicy, którzy stale mieliby coś do siebie i nie umieliby ze sobą tak naprawdę być, to byłaby tragedia. Zróbmy więc to, po prostu to zróbmy, bo Słowo Boże mówi, że jeżeli nie będziemy tego czynić, to nigdy nie zobaczymy Króla Pokoju. On chce, żeby wszyscy należący do Niego, to byli mężowie i niewiasty pokoju. Wszędzie to jest w Biblii. Gdybym miał czytać to z Biblii wszędzie gdzie to jest napisane, to musielibyśmy siedzieć tutaj przynajmniej do dwunastej. Tyle napisane jest o pokoju. Dlatego jest tak ważny. Dziecko pokoju, książę pokoju, Bóg pokoju, ludzie pokoju, bracia i siostry żyjący w pokoju; nie tyle w pokoju z czterema ścianami, tylko w pokoju między sobą. O ile to od was zależy – znamy to dobrze. O ile to od nas zależy, to zróbmy to, usuńmy przeszkodę, zróbmy to, co potrzebne. Nie znaczy to, że mamy usunąć Jezusa, żeby mieć z kimś pokój. Nie. Jezus ma pozostać jako Wódz. Mamy usunąć przeszkodę, to znaczy jakieś złe nastawienie, które istnieje. Im szybciej zrobimy to, tym lepiej, bo Król będzie straszliwie drobiazgowy i nie przepuści niczego nieczystego.
List Jakuba 3, 18: „A owoc sprawiedliwości bywa zasiewany w pokoju przez tych, którzy pokój czynią.” Wszelkie więc dobre rzeczy muszą dziać się w pokoju. Nie w złym nastawieniu, bo wtedy jest to przykre, kiedy ktoś robi coś wobec kogoś i ma złe nastawienie, to nie jest dobre. Musi to być takim ciepłym, przyjemnym nastawieniem. Naprawdę jako dzieci Boże mamy pracę. Nie jesteśmy zostawieni bez pracy. Każdy z nas ma zadanie - dążcie do pokoju ze wszystkimi, dążcie do pokoju, szukajcie pokoju, szukajcie tego, co dobre, co pożyteczne. Jeżeli ty możesz usunąć przeszkodę, bo to jest twoja przeszkoda, to usuń ją, bo Pan tego chce, aby tak było.
Jeremiasza 23,16-23: „Tak mówi Pan Zastępów: Nie słuchajcie słów proroków, którzy wam prorokują, oni was tylko mamią, widzenie swojego serca zwiastują, a nie to, co pochodzi z ust Pana! Ustawicznie mówią do tych , którzy gardzą słowem Pana: Pokój mieć będziecie.” Niesamowite oszustwo. Ludzie gardzą Słowem Pana, nie są Mu posłuszni, a prorocy mówią, że pokój macie z Bogiem, wszystko jest dobrze. „A do tych wszystkich, którzy kierują się uporem swojego serca, mówią: Nie przyjdzie na was nic złego. Gdyż kto uczestniczył w radzie Pana, by widzieć i słyszeć jego słowo? Kto przyjął jego słowo, by móc zwiastować? Oto zawierucha Pana zrywa się i huragan unosi się kłębami, nad głowami bezbożnych się kłębi. Nie uśmierzy się żar gniewu Pana, aż spełni i urzeczywistni zamysły jego serca; w dniach ostatecznych dokładnie to zrozumiecie. Nie posyłałem proroków, a oni jednak biegną; nie mówiłem do nich, a oni jednak prorokują. Jeżeli uczestniczyli w mojej radzie, to niech zwiastują mojemu ludowi moje słowa i odwracają ich od ich złej drogi i ich złych uczynków. Czy jestem Bogiem tylko z bliska - mówi Pan - a nie także Bogiem z daleka?”
Jeżeli cokolwiek dobrego mamy zrobić, to musimy zadbać o to, aby samemu być odwróconymi od zła do dobra i pomagać innym odwracać się od zła do dobra. Inni mogą tego nie chcieć, mogą nie chcieć dobra, ale to nie znaczy, że my też mamy odwrócić się od dobra. Mamy pozostać w tej pozycji, należąc do Pana. O ile więc to od nas zależy, pokój miejmy. Ale jeśli to nie zależy od nas, nie jesteśmy w stanie na nikim wymóc, żeby też chciał, czy chciała mieć pokój z nami. Ale pamiętając o tym, że Jezus Chrystus jest gwarantem naszego pokoju z Bogiem, nie chcemy wnosić między wierzących coś złego. Chcemy wnosić to, co jest dobre.
Wiecie, gdyby teraz najechały na Polskę wszystkie narody tej ziemi i ta jedna Polska miałaby się im wszystkim przeciwstawić, to byłoby mniej niebezpieczne niż sam Bóg najechałby na tą Polskę. Bo wszystkie narody mogą nienawidzić nas, ale jeśli Bóg z nami, to któż przeciwko nam? Jesteśmy zwycięzcami. Mniejszym zagrożeniem więc tak naprawdę byłoby to, co zagrażałoby naszemu ciału, niż to, co zagrażałoby naszemu ciału, duszy i duchowi, bo Bóg tak o tym mówi. Mniej więc bójmy się tej całej wojny, która mogła by się dziać na tej ziemi, od wojny z Bogiem. A jeżeli ja nie będę dążyć do pokoju z tobą i będę lekceważyć ten pokój, który uczynił Chrystus między mną a Bogiem, to wejdę w wojnę z Bogiem, i co wtedy? Nie ma gorszego doświadczenia jak być w zmaganiu z Bogiem. Czy z tego powodu zrobicie to, co mówi Słowo Boże? Dążcie do pokoju, nie do wojny. Ze swojej strony uniżcie się, zróbcie to, co potrzebne, żeby był pokój. Pan Jezus uniżył się, poszedł na krzyż.
List do Rzymian 16, 17-20: „A proszę was, bracia, abyście się strzegli tych, którzy wzniecają spory i zgorszenia wbrew nauce, którą przyjęliście; unikajcie ich.” Dążyć do pokoju nie znaczy, że muszę pchać się na siłę na kogoś, kto dąży ze mną do wojny. Mogę modlić się o tego kogoś. „Tacy bowiem nie służą Panu naszemu, Chrystusowi, ale własnemu brzuchowi, i przez piękne a pochlebne słowa zwodzą serca prostaczków. Albowiem posłuszeństwo wasze znane jest wszystkim; dlatego raduję się z was i chcę, abyście byli mądrzy w tym, co dobre, a czyści wobec zła. A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi. Łaska Pana naszego, Jezusa, niechaj będzie z wami.” Jeżeli będziemy posłuszni Bogu, to Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami naszymi. To jest niesamowity triumf – pokonanie wroga, który szarpałby nas z tej, to z tej strony. Kończy się szarpanie, rozpoczyna się triumfalny pochód za Bogiem. Na wąskiej drodze nie ma diabła, nie ma lwów, tam go nie ujrzysz. On jedynie może próbować wywołać człowieka, żeby opuścił wąską drogę i wtedy tak, wtedy może robić różne rzeczy człowiekowi. Dążmy więc do tego, starajmy się o to, to jest bardzo ważne.
1Koryntian 14, 33: „albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju.” Miejmy pokój między sobą. Słuchajmy się co Bóg do nas mówi, bądźmy Mu posłuszni, a Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami naszymi. Jeżeli chcemy toczyć bitwę i wygrać z diabłem, najlepiej słuchajmy się Boga. Niesamowite, co? Żeby wygrać z diabłem, trzeba słuchać się Boga. Już Jakub też o tym pisał: Poddajcie się Bogu, uniżcie się przed Nim, zapłaczcie przed Nim, zbliżcie się do Niego, a wtedy przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was. Mamy więc potężne zadanie. O czym teraz myślisz? ‘Deszcz pada, są chmury; co ja tutaj będę miał? Co mi tutaj będzie? Zmoknę.’ Wydaje mi się, że niektórzy tak właśnie myślą. Myślą teraz o deszczu, o tym jak pada, jak bębni po blasze. A pokój gdzieś tam umknął sobie. Najważniejsza sprawa umknęła, a takie drobiazgi zwracają bardziej uwagę.
2Koryntian 13,11: „W końcu, bracia, bądźcie zdrowi; doskonalcie się, weźcie sobie napomnienie do serca, bądźcie jednomyślni, zachowujcie pokój, a Bóg miłości i pokoju będzie z wami.” Zobaczcie ile mamy pięknych obietnic. Jeżeli będziemy zachowywać między sobą pokój, to Bóg pokoju będzie z nami. A przecież tego chcemy. Czy nie? Czy zależy nam na tym, żeby obóz odbywał się, a Bóg niech sobie będzie tam w niebie. ‘My mamy swój pomysł na ten obóz - chcemy tutaj sobie posiedzieć, pośpiewać, porozmawiać, a On niech w niebie tam mieszka sobie. A my tu na ziemi zorganizowaliśmy sobie taki czas wolny, po prostu’. Czy nie? Czy chcemy, żeby On tu przyszedł? Ale jeśli nie będziemy mieli pokoju z sobą, to jak przyjdzie, to co zrobi? To dopiero będzie kłopot. Wtedy lepiej na razie, Panie, zaczekaj, my tu zrobimy pokój, usuniemy przeszkody i wtedy przyjdź, Panie. Miejsce jest gotowe. Róbmy więc to, co do nas należy. Dążmy do pokoju, szukajmy pokoju, rozwiązujmy problemy w sposób godny Boga, a Pan chętnie będzie do nas przychodził i będziemy coraz więcej iwięcej mogli skosztować jak dobry jest Bóg, będziemy mieli coraz więcej dobrego Bożego doświadczenia.
List do Filipian 4,9: „Czyńcie to, czego się nauczyliście i co przejęliście, co słyszeliście, i co widzieliście u mnie; a Bóg pokoju będzie z wami.” I znowu – czyńcie. Zobaczcie, cały czas taka praca, rzetelna praca – czyńcie wszystko, dążcie do tego, wykonujcie to, usuwajcie przeszkody. Zobaczcie ile my mamy pracy. Ile z tego dzisiaj zrobiliśmy? To kawał roboty, czy nie? Czy tu są sami pokojowi ludzie? Gdzie byś nie nadepnął, czy nie nadepnęła, nie ma problemu. Najwyżej usłyszysz jęk, ale nie zgrzytanie zębów. Jest co robić.
Kiedy więc Pan mówi o tym, żebyśmy dążyli do tego, żebyśmy starali się to czynić, to czyńmy to, po prostu to jest nasze zadanie, nasza praca. Wykonujmy tą potężną pracę między sobą, dążmy do pokoju, usuwajmy przeszkody, kochajmy Pana Jezusa, chciejmy, żeby On nieustannie z nami przebywał. Bądźmy szczęśliwi, gdy możemy to czynić, gdy przechodząc obok siebie jesteśmy szczęśliwi, że możemy powiedzieć sobie: Pokój tobie, bracie, pokój tobie, siostro. Kiedyś ludzie tak pozdrawiali się i nadal chyba tak pozdrawiają się wśród Arabów, czy innych: Salam alejkum – nadal to mówią. Takie normalne przywitanie, chociaż nie wiem czy do końca mają pokój między sobą, ale przywitanie mają prawidłowe. Szalom, też, mir wam. A dlaczego mielibyśmy być gorsi. Dlaczego? Może wyśmieją nas jak będziemy tak do siebie mówić: Pokój tobie, bracie, pokój tobie, siostro; co to za ludzie? Jakie oni zwyczaje tu wprowadzają? Człowiek patrzy na ciebie zdziwiony, o co chodzi. Dzień dobry! Czy znowu jest jakiś problem, czy coś narozrabiał? Ale jeśli to jest mąż czy siostra pokoju, to mówią: I tobie też, bracie. Na kogo więc napotykamy. To jest coś, co powinno normalnie dziać się między nami. Nie powinno tak być, że to głupio wygląda. Nie głupio. Głupio właśnie wygląda, kiedy my nie życzymy sobie pokoju nawzajem, kiedy raczej życzymy, żeby coś może inaczej się stało niż to, co ma budować.
1Tesaloniczan 5,22-24: „Od wszelkiego rodzaju zła z dala się trzymajcie. A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest ten, który was powołuje; On też tego dokona.” A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci. Niech poświęci nas Bóg pokoju, żebyśmy mieli naturę dzieci pokoju, żebyśmy byli ludźmi spokoju, po prostu nie wojenni, tylko spokojni ludzie. Ale gdyby ktoś nas zaczepił, to biada mu. Tak, biada, bo spotka się z Jezusem i wtedy zrozumie, że zaczepił niewłaściwą osobę, bo nie otrzyma tego, co się spodziewa, ale zupełnie co innego. A za każdym słowem stoi Pan. Jeżeli więc będzie to słowo pokoju. Nieraz mamy takie doświadczenia, że ludzie byli wobec nas agresywni i gdy odpowiedzieliśmy im w spokojny sposób, to uspokajali się i wręcz zaczęli prosić, aby dać im to. Ludzie potrzebują spokoju, pokoju. Nie mają go, cały czas są w złościach, zawiściach, w różnych goryczach. I kiedy spotykają na swojej drodze kogoś, kogo czepiają się, czy robią cokolwiek, i napotykają na spokój, którego naprawdę potrzebują, są naprawdę pod wrażeniem tego spokoju. Kiedy spotykają spokój Chrystusowy, nie ludzki, zaciśnięte zęby, czy cokolwiek, ale prawdziwy spokój, prawdziwy, łagodny spokój, zero agresji, zero chęci odwetu, to jest niesamowity wpływ na ludzi. Niesamowity ma to wpływ na ludzi. Bóg chce to czynić.
Hebrajczyków 13, 20.21: „A Bóg pokoju, który przez krew przymierza wiecznego wywiódł spośród umarłych wielkiego pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, niech was wyposaży we wszystko dobre, abyście spełnili wolę jego, sprawując w nas to, co miłe jest w oczach jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen.”
Wiem, że z czasem pozdrowienia mogą wyglądać głupio, kiedy ludzie poza pozdrowieniami dalej chodzą z urazami, nastawieniami, czy czymkolwiek. Faktycznie głupio wtedy to wygląda. Ale kiedy jest normalnie, to wygląda to całkiem normalnie. I kiedy ktoś patrząc z boku zobaczyłby tych dwóch ludzi, czy dwie niewiasty, które odpowiadają sobie: Pokój tobie, pokój tobie, i zobaczyliby w jaki sposób oni dalej funkcjonują, to by pomyśleli, że to jest coś pięknego na tej ziemi. Naprawdę, to jest niesamowite wrażenie, które nieraz można ludziom sprawić w sklepie, czy gdzieś, gdzie mogą się tak przywitać ze sobą wierzący ludzie. Mieć ten pokój, rozumiecie. Gdzie byś wszedł, gdzie byś nie był, to tak jak Chrystus, On wszędzie wnosił pokój, Swój pokój. Nawet ten rzymski namiestnik, Piłat, mówi: Oto Człowiek. Nigdy takiego spokojnego nie spotkał na swojej drodze. Wszyscy by się bronili, awanturowali, cokolwiek wymyślali, a Jezus jest spokojny, nic nie mówi. I rozmawia z nim spokojnie, ten człowiek jest zadziwiony. Później ten złoczyńca na krzyżu, który nawraca się na krzyżu też zadziwiony jest spokojem Jezusa. To jest to, co Bóg czyni w nas. Pamiętajmy, to jest wielki skarb dla nas, ludzi, być mężami, niewiastami pokoju, kroczyć drogą pokoju. Tamci ludzie, o których mówiliśmy wcześniej, rano, nie poznali drogi pokoju, nie rozpoznali drogi pokoju. Dlatego chodzili drogą sporów, waśni, odszczepieństwa, zawiści, złośliwości i takich innych rzeczy. Ale gdy weszli na drogę pokoju rozpoznawszy ten pokój, znaleźli ukojenie, odpocznienie dla swojej duszy. Odpoczęli od swoich dzieł i zaczęli cieszyć się Chrystusem. Niesamowite jest to, co przyniósł nam Chrystus: Mój pokój daję wam, nie tak jak daje świat, Mój pokój daję wam. Chciejmy tego, chciejmy iść tą drogą, niech nam zależy na tym więcej niż na wszystkich tych rzeczach.
Psalm 29,11: „Pan da siłę ludowi swemu, Pan pobłogosławi lud swój pokojem!” Pan da siłę Swemu ludowi. To jest niesamowita łaska, niesamowita łaska. Kiedy Pan Jezus mówi: Pokój tobie, to znaczy nie mam zamiaru z tobą walczyć, wiem, że jesteś agresorem, czy agresorką, wiem, że wiele zła zrobiłeś i tobie zrobiono, ale Ja nie mam zamiaru z tobą walczyć, ogłaszam ci pokój. Pamiętamy tą Samarytankę przy studni, rozmowę Jezusa z nią. Niesamowita rozmowa. I co ta rozmowa zrobiła z nią?
Kroczmy drogą pokoju. Rozpoznaliśmy ją, to jest Jezus Chrystus, to jest jedyna droga pokoju. Kto nią idzie, idzie w pokoju, uczy się żyć w pokoju, ma Ducha pokoju, ma myśli pokoju, ma słowa pokoju. To jest niesamowite zwycięstwo nad nami. I po to właśnie przyszedł Chrystus. Ewangelia jest zachwycającą wiadomością o Jezusie Chrystusie i o wszystkim z czym On przyszedł do nas, do mnie i do ciebie.
List do Efezjan 2,15-19: „On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka i pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń; i przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko. Albowiem przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu. Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga,”
Co mamy czynić? Bracia i siostry, chrześcijaństwo to nie jest to, że my tylko modlimy się, śpiewamy, czytamy, dobrze, ale my też czynimy to, co tu jest napisane. Jezus mówi: Kto słucha i czyni to, co jest napisane. My chcemy czynić to, co jest napisane i chcemy być swobodni w czynieniu tego, co jest napisane. Nie czuć się skrępowani, gdy czynimy to, co jest napisane w Biblii. Czuć się źle, gdy nie czynimy tego, co jest napisane w Biblii, gdy mamy zamknięte usta na Słowa biblijne, a mamy otwarte usta na inne słowa. Wtedy źle powinniśmy się czuć. Ale gdy możemy swobodnie w duchu pokoju wypowiadać słowa pokoju, to znaczy ogłaszać komuś, że z naszej strony jest pokój. My nie dążymy do wojny, nie poszukujemy czegokolwiek, co by użyć przeciwko, aby podjąć bitwę. Chcemy pokoju, chcemy mieć pokój, chcemy cieszyć się wspólnie Chrystusem, chcemy nawzajem umacniać się, budować według uwielbionego Syna na dom dla Boga. Skoro Jezus dał nam Swój pokój, to znaczy, że w Jego pokoju my też tak nawzajem ze sobą mamy postępować.
Niech Bóg pokoju napełnia nas tym i niech dokonuje się dzieło zbawcze. Apostoł Paweł mówi, że nie żyje już ja, lecz żyje we mnie Chrystus. On jest Księciem pokoju. Ten pokój więc, który był w Pawle był wynikiem tego, że w nim żył Jezus Chrystus. Cały czas zdajemy sobie sprawę, że Bóg też chce mieć nas na obraz Swego Syna. Krocząc drogą pokoju potrzebujemy więc być podobni do Tego, który przyniósł nam pokój, do Jezusa Chrystusa. Chcemy być do Niego podobni, dążmy więc do tego, starajmy się o to, usilnie starajmy się o to, aby tak było, róbmy to, usuwajmy przeszkody. Tak? W Izajasza czytamy: Torujcie, torujcie drogę dla Pana, usuwajcie przeszkody między sobą. Róbmy więc to, co do nas należy.
Pan Jezus osiągnął tam na krzyżu dla nas pokój z Ojcem, uregulował nasze sprawy. Jeżeli to od nas zależy, czyńmy to, co potrzebne. Nie zgadzamy się na grzech. To nie tak, że ty robisz, bo ktoś chce i ty grzeszysz z tym kimś, żeby mieć z nim pokój. Nie, nie grzeszysz. Nie zachowujesz się jak jakiś mięczak, który chwieje się przed bezbożnymi i żeby na ciebie nie obrazili się, to będziesz z nimi na przykład kradł, kłamał, albo cokolwiek. Nie. Ten pokój to jest zwycięstwo nad tym wszystkim. Róbmy to, po prostu starajmy się o to, troszczmy się o to, zabiegajmy o to nie tylko w modlitwach, ale też w działaniu. Czytając, starajmy się, aby to było w naszym codziennym życiu. To jest bardzo ważne.
Może parę takich wierszy. Ewangelia Łukasza 13, 24: „Starajcie się wejść przez wąską bramę, gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, ale nie będą mogli.” Skoro Jezus Chrystus jest Księciem Pokoju, to ta brama musi też mieć przejście pokoju. O ile więc od nas zależy i chcemy przejść, pójść dalej, to jest właśnie to, co się działo, kiedy człowiek nawraca się. Człowiek wtedy nie ma urazy do nikogo, do nikogo. Człowieka krzywdzili, a człowiek w ogóle nie miał urazy. Odpowiedzią na wszystko był ten pokój, który człowiek dostał od Boga. Nie było zupełnie chęci odwetu, nic z tych rzeczy nie było; jakby to zupełnie innego człowieka dotykało. I to powinno wytrwać do końca, tak powinno być do końca.
List do Rzymian 12,17.18: „Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi. Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie.” Nikomu złem za złe nie oddawajcie, czyńcie to, co jest dobre. Napisane jest, że nawet wrogom czyńmy to, co jest dobre. To jest coś drogocennego. Iść tą drogą i czynić Boże dobro, aby ta droga była znana w twoim i moim codziennym życiu. A jak bylibyśmy na łodzi i szalał by sztorm, to co? To by dopiero było. A tu tylko deszczyk pada.
1Tesaloniczan 5,15: „Baczcie, ażeby nikt nikomu złem za złe nie oddawał, ale starajcie się czynić dobrze sobie nawzajem i wszystkim.” Starajmy się więc. To musi być nasze działanie, tego chce Pan. Wyprzyj się siebie, weź swój krzyż idź za Mną i naśladuj Mnie.
2Piotra 3,14: „.Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście znalezieni zostali przed nim bez skazy i bez nagany, w pokoju.” Starajmy się więc, troszczmy się o to, bez względu na to ile lat jesteś wierzącym, czy wierzącą. Troszczmy się o sprawy pokoju między sobą, gdyż Pan zatroszczył się o sprawę naszego pokoju z Bogiem. A jeżeli został osiągnięty pokój z Bogiem, to kolejną rzeczą, która ma być osiągnięta, to pokój między nami. To ma być uregulowane. Gdyż jak Bóg nam przebaczył, my mamy sobie nawzajem przebaczać, tak samo jak Pan osiągnął pokój między Bogiem a nami, tak samo i my mamy mieć pokój między sobą, o ile to tylko od nas zależy.
Czy jesteśmy na to gotowi? Kiedyś podanie ręki to było potwierdzenie dogadania się. Jak już ręka została podana, sprawa była załatwiona. Kiedyś tak było, teraz już tak nie jest do końca, bo teraz jest więcej krętaczy. Ale kiedyś tak było; dopóki nie podali sobie prawicy, to jeszcze targowali, rozważali, wyszukiwali różne warianty. Ale gdy podali sobie rękę, temat był zamknięty już. Ja to samo zrobiłem z tym człowiekiem, który sprzedawał mi tą posesję. Dogadaliśmy się, podałem mu rękę i mówię: I już więcej nie dyskutujemy na ten temat. Sprawa została załatwiona, dogadaliśmy się; zapieczętowane, prawica znaczyła, że dogadaliśmy się. Niesamowite. Dlatego ludzie kiedyś nawet mówili, że to jest droższe od pieniędzy, słowo jest droższe od pieniędzy. Jak już powiedziane, to już nie ma targowania, choćbym stracił, nie będę więcej na ten temat dyskutował. I to jest niesamowite.
Pan podszedł do nas i tak samo, wyciągnął do nas Swoją prawicę i mówi: Pokój tobie, pokój tobie. A teraz ty idź i czyń ten pokój innym. Niech Bóg będzie z tobą i ze mną w tej tak ważnej sprawie życia na wąskiej drodze. Bo to jest dla tych, którzy żyją na wąskiej drodze. Poza wąską drogą nie ma pokoju, nie ma pokoju, jest wojna. Na wąskiej drodze jest pokój, ale musisz przejść przez przejście pokoju, a przejście pokoju nie przepuści człowieka wojny. Kto więc uniży się, kto się podda, kto ulegnie. Komu Bóg pokoju da naturę męża, niewiasty pokoju, ten szybko przejdzie przez tą wąską bramę i wejdzie na tą wąską drogę i znajdzie pokarm dla mężów i niewiast pokoju. Tam jest spokojny pokarm, pokarm, po którym jeszcze lepiej się czujesz i masz więcej sił do czynienia dobra.
To tak po krótce, żebyśmy mogli pamiętać o tym. Mamy pracę do wykonania. Wykonujmy tą pracę, jesteśmy u Pana pracownikami. Starajmy się, o to, dążmy, szukajmy, rozwiązujmy te sprawy, a Bóg pokoju będzie z nami. Amen.

