Obóz chrześcijański 2024

Obóz chrześcijański 21 07 2024 wieczorne Marian – Jedność z Bogiem

Obóz chrześcijański 21 07 2024 wieczorne Marian – Jedność z Bogiem

 

Chwała Bogu. Mówimy o czymś bardzo ważnym, ku przypomnieniu. Ważą się nasze losy wieczności. Ku przypomnieniu. Nie sto lat, nie dwieście, nie tysiąc, ale cała wieczność; to gdzie pójdziemy na zawsze. Szeroka droga prowadzi na zawsze do gehenny. Wąska, którą jest Chrystus – na zawsze do domu Ojca. Którą drogą człowiek dzisiaj idzie, tak żyje. Jeżeli to jest droga, którą jest Chrystus, to żyje według Ducha Chrystusowego. Jeżeli drogą, którą jest świat, to żyje w sposób światowy. W świecie jest mnóstwo różnych wyznań, religii, różnych działań, które mają ludziom dać jakieś zabezpieczenie. Musimy pamiętać, że dom Ojca jest święty po wszystkie czasy. Potrzebujemy więc uświęcać się, porzucać zło, przyjmować dobro. Skoro Bóg okazał nam Swoją przychylność, to nie chcielibyśmy tego zmarnować. Tak czy nie? Nie przejmuj się, nie patrz na innych, pomyśl o sobie. Naprawdę. Po raz pierwszy pomyśl „egoistycznie” o sobie samym, o sobie samej. Bo od tego zaczyna się wszystko, od siebie samego. Miłuj bliźniego swego, jak siebie samego. Jak siebie nie miłujesz, to jak masz miłować bliźniego swego? Jak siebie nie ratujesz w Chrystusie, to jak masz ratować innych. Rozpoczyna się więc naprawdę od siebie. Po raz pierwszy od siebie i ku dobremu. To jest niesamowite. Zawsze gdy zaczynaliśmy od siebie, to kończyło się źle. A tutaj właśnie będzie dobrze. Jak stajesz przed lustrem, to patrz na siebie, bo to lustro jest dla ciebie i dla mnie, abyśmy mogli rozsądzić, czy żyjemy tak jak to Słowo Boże mówi, czy też nie.

Bóg okazuje nam wszelką możliwość uratowania się. To jest niesamowita przychylność, która w doświadczeniach okazuje się naprawdę, co ona znaczy. Kiedy są trudne doświadczenia, kiedy przechodzimy przez nie, wtedy się naprawdę okazuje ile znaczy ta Boża przychylność. W tej przychylności nie ma takiej pobłażliwości – a, trudno, taki jesteś, taka jesteś, to trudno, niech tak będzie. Nie ma. Tam jest doskonale Chrystus. Dla Ojca liczy się tylko Chrystus. Musimy o tym wiedzieć. Tam nie ma, że dobra przepuścimy to czy tamto. Do wieczności Boga nic nieczystego nie wejdzie. Musimy zdawać sobie z tego sprawę. Naprawdę, poważnie zdawać sobie z tego sprawę, bo my jesteśmy trochę jak małe dzieci i uważamy, że jakoś to będzie, jakoś to będzie. Ale to jakoś to będzie nigdy nam nie wyszło. Nie jakoś to będzie, mamy wiedzieć jak będzie, mamy być pewni tego co będzie. Tak Słowo Boże nawet upewnia nas, że mamy być pewni tego gdzie idziemy i czego się spodziewamy, i co Bóg chce przez nas osiągnąć już tu na ziemi. Musimy być pewni tego.

Przez co więc osiągamy tą pewność? Przez Słowo Boże, bo Ono wyznacza w jaki sposób to ma się dokonywać. Wiemy i to już jest ustalone, tylko jeszcze trzeba o tym nieustannie pamiętać, że nie ma innej drogi, jak tylko przez Chrystusa. A Chrystus jest doskonale poddany woli Ojca, a więc jeżeli chcę żyć w Chrystusie, to ja też muszę mieć tą świadomość, że w Chrystusie i ja będę prowadzony do poddania się woli Ojca we wszystkim. To jest bardzo dobre, bo zdając sobie z tego sprawę, nie będę spierał się z Jezusem dlaczego tak mocno i dlaczego to trzeba tak silnie usunąć. Bo taka jest wola Ojca, aby Jego dzieci żyły w czystości, w miłości, żeby nie grzeszyły. Bo taka jest wola Ojca. Tak samo dziś Jezus czyni to w nas, bo taka jest wola Ojca. Dlatego powiedział, że kto pełni wolę Ojca, ten jest Moim bratem, siostrą i matką, rodziną. Czy to jest jasne, oczywiste? Czy jeszcze nie? Czy twoja decyzja jest świadoma, że albo Chrystus, albo gehenna? Czy myślisz, że uda się? Nie uda się. W Chrystusie jest to rzecz pewna. Musimy mieć pewność tego, pewność co się dzieje, jak w tym wygrać.

Księga Izajasza 54, 11-14: „O, ty nieszczęśliwe, burzą miotane, nie pocieszone! Oto Ja położę twoje fundamenty na turkusach, a twoje mury założę na szafirach.  I uczynię twoje blanki z rubinów,” O czym czytamy? Tak jak w Księdze Objawienia, co? Pan buduje Swoje miasto i zbuduje je z cenności Chrystusowej. „a wszystkie twoje wały z drogich kamieni. I wszyscy twoi budowniczowie będą uczniami Pana, a twoje dzieci będą miały wielki dobrobyt.” To znaczy, że to miasto będzie budowane według Chrystusa. Uczeń ma być jak Jego Mistrz. Proste? Kończy się nasze takie bawienie się w chrześcijan, tylko zdajemy sobie sprawę, że to jest poważna rzecz. To co mówił właśnie Iwan, myślał sobie: A, już umrę, pójdę do Boga, ale okazało się, że to nie do Boga, tylko od Boga, i w tym momencie byłaby tragedia. A Bóg w Swojej przychylności zachował, żeby do tej tragedii nie dopuścić. Gdyby więc Bóg poszedł za myśleniem człowieka, to człowiek skończyłby w gehennie. A że Bóg jest przychylny człowiekowi, to daje szansę człowiekowi, żeby mógł się uratować i w ten sposób rozwiązuje to złe doświadczenie. „Będziesz mocno ugruntowane na sprawiedliwości, dalekie od ucisku, bo nie masz powodu się bać, i od przestrachu, bo nie zbliży się do ciebie.” Tak powiedział Pan Jezus. Nie bój się, nie martw się maleńka trzódko, upodobało się Bogu dać wam Królestwo Boże.

Dla wielu ludzi wyjazd w takie miejsce marzeń na tej ziemi byłoby czymś niesamowitym, wielką, cudowną, radosną wiadomością, że oto człowiek dostał możliwość pojechania tam, gdzie zawsze marzył, żeby być. A tutaj Bóg mówi: Mam to dla ciebie z powodu tego, że miłuję cię i zależy mi na tym, żebyś był cennością w Moich oczach. Pamiętacie te piękne Słowa? - Oblubienica Jezusa zdobi się we własne klejnoty. Ona nie pożycza, ona nie zapożycza od świata, ona nie potrzebuje klejnotów świata. Ona ma własne klejnoty. Klejnoty zostawił jej Oblubieniec – to jest miłość, radość, pokój, łagodność, cierpliwość, wytrwałość, wstrzemięźliwość, miłosierdzie, rodzinność, braterskość, siostrzaność (zawsze ciężko to się odmienia); widocznie tu chodzi o to, że wszyscy mamy dorastać do męskiej doskonałości, będzie więc jedna odmiana.

 Izajasz 54,15-17:„Oto, gdy kto na ciebie będzie nastawać, to nie ode mnie to wyjdzie,” Zobaczcie jaka przychylność Boga. Mówi: Gdy ktokolwiek na ciebie będzie nastawiać, to nie Ja go posłałem. Niesamowite, co? W tej przychylności Bóg mówi: Nie będę przeciwko tobie, będę w twojej sprawie troszczyć się o ciebie, żeby ci się powiodło. A jeżeli ktoś będzie występować przeciwko tobie, to nie ode Mnie to wyszło. „gdy kto na ciebie będzie nastawać, padnie z twojej ręki.”  Pan mówi: Ja ci dam zwycięstwo nad tymi twoimi przeciwnikami. Ty będziesz wygrywać, nie oni. Ty będziesz zwyciężać, nie oni. Niesamowita, chwalebna; Bóg jak mówi, to kto przeszkodzi Mu to zrobić? Chwała Bogu! Nikt Mu nie przeszkodzi. Jak Bóg podejmuje decyzje, nie ma nikogo, kto mógłby zmienić Jego decyzje. Jakie to wspaniałe! Wiem, że nigdy Bóg nie będzie walczyć ze mną, ale będzie walczyć o mnie. A to już jest co innego. Nie będzie wyciągać miecza, żeby mnie zabić, ale po to, żeby mnie uwolnić od czegoś, co by mi przeszkadzało mieć z Nim społeczność. „Ja bowiem stworzyłem kowala, który rozdmuchuje żar w węglu i wyrabia przydatne dla siebie narzędzia, lecz Ja też stworzyłem niszczyciela, aby wytracał. Żadna broń ukuta przeciwko tobie nic nie wskóra, a każdemu językowi, który w sądzie przeciwko tobie wystąpi, zadasz kłam. Takie jest dziedzictwo sług Pana i ich sprawiedliwość ode mnie pochodzi - mówi Pan.” Chwała Bogu! Tak, chwała Bogu! Ludzie, wszyscy powinniśmy być naprawdę bardzo wdzięczni i szczęśliwi. Zawsze dziękczynni Bogu za to, co On postanowił z nami zrobić. My byliśmy wrogami. On posłał Syna, żeby nas zbawić, a teraz my potrzebujemy tego Syna, żeby żyć według Niego. I zobaczcie jaki problem jest, żeby ludzi wierzących doprowadzić do tego, żeby kochali bardziej Syna niż siebie. Niesamowite! Bóg czyni tak potężne dzieło wobec nas grzeszników, którzy szliśmy do gehenny, a my mamy problem, żeby naśladować Jego Syna. A sam Bóg powiedział, że On będzie współdziałał z nami we wszystkim ku temu, żebyśmy byli coraz bardziej podobni do Jego Syna.

Gdzie więc tkwi problem, że tak trudno jest doprowadzić człowieka do szczęścia Chrystusowego? Problemem jest to, że człowiek nie widzi w Chrystusie tego kim On jest naprawdę. A kim Ja dla was jestem? Mógłby spytać się Jezus Chrystus. I człowiek mógłby wtedy odpowiedzieć może tak biblijnie: Jesteś Synem Boga. Może tak biblijnie: Synem Człowieka jesteś. Może: Jesteś Nauczycielem, tak biblijnie. A gdyby Pan Jezus spytał się: Czy ty korzystasz z tego kim Ja jestem? Wtedy człowiek by powiedział: Ale jak mam korzystać z Ciebie? No właśnie, znasz Moje tytuły, wiesz kim jestem i nie korzystasz z tego kim jestem? Przyszedłem zbawić ciebie, uwolnić ciebie z twoich grzechów. Czy korzystasz z tego, abym cię uwolnił z tego kim jesteś? Czy poddajesz się i dajesz się oczyszczać? Czy przeze Mnie, mówi Jezus, przychodzisz przed Oblicze Ojca tak swobodnie oczyszczony, oczyszczona Krwią Moją? Czy jesteś szczęśliwy, szczęśliwa, że Ja cię pojednałem z Ojcem, mówi Jezus. Czy dziękujesz Ojcu za Mnie, mówi Pan. To jest bardzo ważne. Niech na tym obozie zmieni ci się to. Możesz widzieć biblijnie kim jest Jezus, ale korzystaj z tego kim jest Jezus. To będzie najlepsze. Wtedy inni dzięki temu dużo zyskają. Bo gdy tylko wiesz kim On jest to może w tobie tylko wzbudzić pychę, że jesteś mądrzejszy od świata, który nie wie może tyle, co ty wiesz, ale gdy nie korzystasz z tego, co wiesz, to jesteś jeszcze gorszy. Bo gdybyś miał pełno jedzenia, a świat jest głodny, a ty byś nie korzystał z tego, żeby to jedzenie dać światu, to ty jesteś wredny, jesteś wredna. Jeżeli ty masz i nie dajesz? Świat nie ma, to skąd ma wziąć? Ty masz wszystko, masz dostęp do wszystkiego i co wtedy? I okazuje się to, co mówiliśmy, że gdy nie czynisz Chrystusowego dobra, już grzeszysz. Jeżeli nie korzystasz z Chrystusa Kim On jest i nie dajesz Go innym, już grzeszysz, już popełniasz przestępstwo. Dlatego Pan powiedział: Tam gdzie Ja jestem, tam sługa Mój będzie, sługa Mój będzie. Służyć Jezusowi to znaczy czynić to, co On uczynił nam tu na ziemi; co Ja ci uczyniłem, uczyń to innemu, przekaż to, co Ja ci uczyniłem. To jest piękne, powiem wam, to naprawdę jest ugięcie naszego dumnego ja do pozycji sługi.

Bóg więc mówi: Jestem w tej sprawie, żeby cię uratować, dlatego jeszcze tu jesteś. Prawda, czy nie? Diabeł już dawno by nas wykradł i nikogo z nas by tu nie było. To jest specjalista, złodziej specjalista. On nauczył ludzi jak kraść samochody. I jaki samochód by nie wymyślili najlepsi specjaliści, to diabeł ma jeszcze większą specjalizację i jego złodzieje są w stanie ukraść każdy samochód. Prawda? Opowiadałeś, że wymyślili taki, którego nie da rady ukraść, a okazało się że miał zabezpieczenie przeciw dymowe, że gdyby się palił, to wszystkie drzwi się otwierają. I ktoś wiedząc o tym po prostu podłożył palącą się szmatę pod samochód i wszystkie drzwi same się otworzyły. A miał być nie do zdobycia przez złodzieja. Diabeł jest sprytniejszym złodziejem. Potrafi wykraść z każdego miejsca, nawet ze zgromadzenia ludzi. Potrafi tak zamącić w głowie, że człowiek nie rozumie co jest czytane. Jak dobrze, że Bóg jest przychylny i pozwala nam kolejny raz usłyszeć tą samą prawdę, i kolejny raz znowu usłyszeć tą samą prawdę, aż powiesz: O, Panie, to przecież cudowne! Pan więc mówi: Nie bój się. Gdy wezmą cię do sądu, nie przygotowuj sobie żadnej mowy, bo co? Bo Duch Mój będzie mówić. Nie bój się, jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata. Chwała Bogu! Nie bój się.

Kiedyś już opowiadałem co to znaczy, że Jezus jest z nami, jaki to strach. Wiecie, gdy jesteś złodziejem i masz ze sobą złodzieja, to żaden strach. Ale jeśli jesteś złodziejem i masz ze sobą prawdomównego, to już jest strach. Bo jeśli policja spyta się tego, który mówi zawsze prawdę: A czy wiesz kto to ukradł? On to powie. To strach, żeby był przy tym złodziejstwie. Być więc z Panem Jezusem, to naprawdę strach. On wszystko powie i nic przed nim się nie ukryje. Jeżeli zapraszasz Pana i mówisz: Panie, bądź ze mną, to musisz zdawać sobie sprawę, że On jest czysty, jest święty, On jest zawsze posłuszny Ojcu. On z tobą ani nie poplotkuje, ani nie pogada głupot, nie ma jak z Nim zgrzeszyć, bo On nigdy nie zgrzeszy. Co, chcesz być z Jezusem? Ciężki Towarzysz, ale jedyny, który może ci pomóc, bo jest zawsze święty, zawsze miłujący ciebie i to co robi wobec mnie czy ciebie, zawsze jest dla naszego zbawienia. To jest niesamowite. Jest szczery i prawdziwy w tym, co robi, nie jest obłudny, nie jest ułożony po ludzku. Jest prawdziwy. To jest naprawdę cudowne. Ta przychylność jest niesamowicie cenna dla mnie i dla ciebie.

Pamiętacie, jak się modlił o nas: Ojcze, Ja Cię nie proszę za całym światem, Ja cię proszę za tymi, których Mi dałeś, aby oni co byli? Jedno. A czy jesteśmy? Tak, jesteśmy. To niesamowite, że takie głupie towarzystwo i może być jedno tylko dlatego, że jedno On uczynił z nas, bo zapłacił za mnie i za ciebie tą samą cenę. I chociaż my nieraz nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy jedno, to On uczynił nas jedno. I z powodu tej przychylności pozwala nam na pewne różne wydarzenia i daje nam przebaczenie, bo bez Niego nie mielibyśmy przebaczenia. Jedno takie kuśtykowate życie i już po temacie, już byśmy się rozeszli. Jesteśmy więc jedno i to jest niesamowite, i nie ma jak od tego uciec całe szczęście. Gdzie byś nie uciekł, tam Pan ciebie doścignie i przypomni ci po co przyszedłem – abyś był jedno, więc idź, pojednaj się z bratem swoim, pojednaj się z siostrą swoją, bo inaczej cię nie wysłucham. I człowiek idzie z powrotem: Przepraszam - Wspaniała przychylność.

Ewangelia Jana 6, 37-39: „Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz;” Inaczej więc Pan Jezus mówi, że kogo Ojciec do Mnie przyprowadzi, tego przyjmę. I nie ma znaczenia jakżeś bałaganił, czy bałaganiła przed przyjściem do Jezusa Chrystusa. On mówi: Ja go przyjmę. I co jeszcze? „zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał. A to jest wola tego, który mnie posłał, abym z tego wszystkiego, co mi dał, nic nie stracił, lecz wskrzesił to w dniu ostatecznym.” Kto więc przyszedł do Pana dlatego, że Bóg przyprowadził go/ ją do Jezusa i wiesz o tym, ponieważ bez tego przyprowadzenia nigdy nie potrzebowałbyś, czy nie potrzebowałabyś Jezusa w swoim codziennym życiu i nie ciągnęłoby cię do Niego, i nie ciekawiłoby cię w jaki sposób powinno to być, aby było tak, jak to jest miłe Bogu i szukałbyś w Biblii odpowiedzi na te pytania, żeby znaleźć je -  to świadczy o tym, że Bóg przyprowadził cię do Jezusa, bo On stał ci się bliski. Potrzebujesz mieć z Nim utrzymane relacje, kontrolujesz swoje życie i to, co mówisz, żeby nie stracić z Nim relacji. Zdajesz sobie sprawę jak cenny jest dla ciebie Jezus Chrystus. I to świadczy o tym, że Bóg przyprowadził ciebie do Jezusa Chrystusa. I ten Jezus mówi tobie i mnie: Kogo Ojciec do Mnie przyprowadził, tego co? Nie stracę. To znaczy, że Pan Jezus ma wszelkie środki, żeby otoczyć cię takimi wydarzeniami, że nie będziesz w stanie nic innego zrobić, jak tylko to, aby pozostać z Nim, cokolwiek to będzie. Środki nie mają takiego znaczenia jak osiągnięty cel. Celem jest to, żeby cię wskrzesić w dniu ostatecznym, żeby cię zawołać, kiedy będzie wracał Pan. On ma ten cel, by doprowadzić ciebie do tego, że gdy On będzie wracał, żebyś ty miał, miała uszy usłyszeć głos Oblubieńca. Jego środki są różne: miłe, cięte; ma osiągnąć swój cel. Piotr pisze, że przez cierpienia porzucamy grzechy. Cierpienie to też jest środek do tego, żeby się upamiętywać, oczyszczać, usuwać wszelkie zło. „A to jest wola Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w niego, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym.” Ew. Jana 6,40. Niesamowita łaska, to jest cudowne.

Zawsze mówię i nigdy jeszcze nie pomyliłem się: Panie Boże, jeżeli to jest twoje dziecko, to Ci nie umknie w żaden sposób. Może sobie kpić, drwić, nie wiem, co robić, ale jeżeli to jest Twoje dziecko, to ono nie umknie. Ty je dostaniesz gdziekolwiek i sprawisz upamiętanie w tym dziecku. I nigdy jeszcze nie pomyliłem się. Jak to było Boże dziecko, to zawsze Bóg doprowadził do pokuty, zawsze. Jak nie, to poszło i koniec. Ale za tym, który nie jest dzieckiem Bożym nie ma nawet co wyruszać, bo i tak nic nie osiągniesz, bo jeśli Bóg nie przyprowadził, to i tak nic z tego nie będzie. Ale jeśli ten brat, ta siostra należy do Boga, nie bój się. Bóg mówi: Nie bój się, nie martw się; nawet jak odejdą, to Ja nie odejdę od nich. Alleluja! Chwała Bogu! Niesamowite! Nie bój się, nie bój się, po prostu będę z nimi. Wspaniałe. Nawet jak odejdzie to nie ma takiego znaczenia. Pan i tak dostanie tego człowieka. Dlaczego? Dlatego, że powiedział: Kogo Ojciec do mnie przyprowadzi tego nie stracę, nie stracę. On ma wszelkie środki, wszelkie metody aby to uczynić. Przychylność Boga ma wielkie znaczenie. Bo wolą Boga jest to, żebyśmy byli uratowani. To jest przychylność. On dał rozkaz Swemu Synowi: To, co do Ciebie przyprowadzę, masz przyprowadzić do Mnie. Nie ma możliwości; kto z Boga, nie do pokonania. Powalony, ale nie pokonany, mówi apostoł Paweł. Kto z Boga. Ale to z Boga, to znaczy, że ten człowiek należy do Boga i jest własnością Boga.

Kiedy Pan Jezus modlił się o tą jedność, mówił: Ojcze, aby oni byli jedno, jak My jedno jesteśmy. On musi być uczczony. Twój sprzeciw wobec Niego spowoduje, że jeszcze więcej ucierpisz, aż w końcu padniesz przed Nim i wyznasz: zaiste, Panie, nie ma gdzie uciec, wszędzie jesteś, choćbym uciekł tam daleko w kosmos, Ty też tam jesteś. Choćbym schował się w nie wiem jakiej grocie, i tam jesteś. Choćbym uciekł i schował się gdzieś tam, to i tam jesteś. Panie Boże, nie będę więc już uciekał, poddaję się. Bóg mówi: Właśnie o to chodzi. Nikt nie umknie Panu, naprawdę. Pan Jezus zawsze mówi prawdę. Jeśli jesteś dzieckiem Bożym, to będzie otaczał cię wszystkimi środkami. Pamiętacie co było z Izraelem?  To był lud wybrany. Co ich spotykało? Ale zostawiał resztkę, zawsze zostawiał ten niegasnący knot, jeszcze się tlił. Zawsze zostawiał tą resztkę, którą przyprowadzał. Zawsze. Nawet w takim człowieku zostawi resztkę, w której będzie  mógł uczynić to, co chce. Pamiętacie Księgę Objawienia? Czytasz; oni byli już zadowoleni. A okazało się, że są ślepi, nadzy, biedni, nie ma Pana Jezusa w ich życiu. Ale On stoi na zewnątrz, kołacze i mówi: Wpuść Mnie, a będę z tobą wieczerzał. I cóż taki człowiek miał zrobić? Wpuścić. Wiedział już, że stracił wszystko, a jednakże ten, który dał to wszystko kołacze do drzwi i mówi: Wpuść Mnie i będziemy razem cieszyć się. Niesamowite.

Moglibyśmy wiele czytać, bo cały Nowy Testament mówi o przychylności Boga. Ale mówi też o odpowiedzialności, ale mówi o przychylności Boga, jak pozwala ludziom upamiętywać się tyle razy, ile przyjdą, aby prosić o przebaczenie. Bóg gotów jest pomóc, ale po to właśnie, żeby człowiek zrozumiał, żeby nie sprzeciwiać się Bogu.

Wracając do Księgi Zachariasza 11,11-14: ”I zostało zerwane w owym dniu. A kupcy owiec, którzy mnie pilnowali, poznali, że to było słowo Pana. Wtedy rzekłem do nich: Jeżeli uznacie to za słuszne, dajcie mi należną zapłatę, a jeżeli nie, zaniechajcie! I odważyli mi jako zapłatę trzydzieści srebrników. Lecz Pan rzekł do mnie: Wrzuć je do skarbca, tę wysoką cenę, na jaką mnie oszacowali! Wtedy wziąłem trzydzieści srebrników i wrzuciłem je w świątyni do skarbca. Potem złamałem moją drugą laskę "Jedność", aby zerwać braterstwo pomiędzy Judą a Izraelem.” A więc także została zerwana jedność, jedność według ciała Potem apostoł mówi: Nie znamy się już według ciała, nawet Jezusa nie znamy według ciała. On urodził się jako Izraelita, żył, był obrzezany, było pod zakonem. Ale już nie znamy Go według tego ciała. Wszystko to zostało już złamane. Powstał nowy ród, ród miłujących się nawzajem ludzi, ród nowonarodzonych Bożych dzieci i one mają jedność, jedność w Jednym, w Pierworodnym Synu. Tą jedność Bóg już nie złamie. Ta jedność jest na wieczność. Tą jedność Bóg dał ci, gdy przyprowadził cię do Jezusa; oto Mój syn, oto Moja córka. Przeprowadź ich przez to całe ich ziemskie życie, zachowaj ich od całego tego zła. Tak jak Jezus modlił się: Ojcze, zachowaj ich od zła tego świata, napełnij ich chwałą. Ojcze, Ja im daję chwałę, którą Ty mi dałeś. Jezus zawsze czyni według woli Ojca. To co Ojciec powie, Jezus czyni. Ojcze, Ja im  dałem tą chwałę, którą Ty mi dałeś, aby oni byli jedno, jak my jedno jesteśmy. Jedność więc została dla nas odzyskana znowuż w tym Jednym, Jezusie Chrystusie. I czego byśmy nie potrzebowali, żeby prowadzić życie zgodne z wolą Boga, to wszystko jest w Jezusie Chrystusie.

List do Hebrajczyków 8,7: „Gdyby bowiem pierwsze przymierze było bez braków, nie szukanoby miejsca na drugie.” Gdyby pierwsze przymierze było bez braków, nie szukano by miejsca na drugie, na to przymierze, które Bóg zawarł z nami w Swoim Synu Jezusie Chrystusie. Oto nowe przymierze zawieram z wami, ludźmi, mówi Bóg i to przymierze jest w Moim Synu zawsze dla was otwarte. Poza Synem  tego przymierza już nie ma.

Dzieje Apostolskie 2,22-39: „Mężowie izraelscy! Posłuchajcie tych słów: Jezusa Nazareńskiego, męża, którego Bóg wśród was uwierzytelnił przez czyny niezwykłe, cuda i znaki, jakie Bóg przez niego między wami uczynił, jak to sami wiecie, gdy według powziętego z góry Bożego postanowienia i planu został wydany, tego wyście rękami bezbożnych ukrzyżowali i zabili;  ale Bóg go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany. Dawid bowiem mówi o nim: Miałem Pana zawsze przed oczami mymi, Gdyż jest po prawicy mojej, abym się nie zachwiał. Przeto rozweseliło się serce moje i rozradował się język mój, A nadto i ciało moje spoczywać będzie w nadziei, Bo nie zostawisz duszy mojej w otchłani (hadesie) I nie dopuścisz, by święty twój oglądał skażenie. Dałeś mi poznać drogi żywota, Napełnisz mnie błogością przez obecność twoją. Mężowie bracia, wolno mi otwarcie mówić do was o patriarsze Dawidzie, że umarł i został pogrzebany, a jego grób jest u nas aż po dzień dzisiejszy. Będąc jednak prorokiem i wiedząc, że mu Bóg zaręczył przysięgą, iż jego cielesny potomek zasiądzie na tronie jego, mówił, przewidziawszy to, o zmartwychwstaniu Chrystusa, że nie pozostanie w otchłani (hadesie) ani ciało jego nie ujrzy skażenia. Tego to Jezusa wzbudził Bóg, czego my wszyscy świadkami jesteśmy; wywyższony tedy prawicą Bożą i otrzymawszy od Ojca obietnicę Ducha Świętego, sprawił to, co wy teraz widzicie i słyszycie. Albowiem nie Dawid wstąpił do nieba, powiada bowiem sam: Rzekł Pan Panu memu: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twych podnóżkiem stóp twoich. Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście. A gdy to usłyszeli, byli poruszeni do głębi i rzekli do Piotra i pozostałych apostołów: Co mamy czynić, mężowie bracia? A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego. Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła.”

I w ten sposób trzy tysiące ludzi podjęło się, aby przyjąć nowe przymierze, przymierze przez przebaczenie naszych grzechów, uwolnienie nas od natury grzesznika. Chwała Bogu za nowe przymierze. To nie jest stare przymierze, ułomne, niedoskonałe, z brakami. Nowe przymierze nie ma żadnych braków, bo nowe przymierze to Jezus Chrystus. Bóg zawarł przymierze ze Swoim Synem i wszyscy, którzy są w Bożym Synu, są w Bożym przymierzu. To przymierze sięga zwycięskiego życia, pokonanie diabła przez moc krwi Ofiary Jezusa Chrystusa, życie według standardów Boga na tej ziemi. To nowe przymierze uwalnia nas od starej natury, dając nową naturę i pozwala nam miłować się nawzajem miłością Chrystusową. Nowe przymierze otwiera przed nami wszystko, co jest potrzebne abyśmy prowadzili życie zgodne z wolą Boga. Tam mieli zrobić to ludzie, tu Chrystus czyni to w każdym, który w Nim trwa. Duch Chrystusowy czyni to w nas, abyśmy takimi byli. To nie tak, ze ty jesteś lepszy, albo ja jestem lepszy, to Chrystus czyni nas takimi ludźmi i Jemu chwała za to. A jeśli On nie czyni, to kto to uczyni? Nikt nie uczyni. Dlatego jest tyle bałaganu między wierzącymi ludźmi, bo ludzie myślą, że są w stanie zrobić to, czego nie byli w stanie zrobić Izraelici. Nowe przymierze nie ma w sobie żadnych braków, nie ma polegania na cielesności człowieka, żadnej, nie ma żadnego polegania. Ono polega tylko na Synu Bożym Jezusie Chrystusie. Albo masz Syna i życie albo nie masz Syna i nie masz życia. To przymierze to Syn, tylko Syn i wyłącznie Syn. Nie że my coś, On wszystko w nas. Dlatego powiedział: Oddasz wszystko, zyskasz wszystko. Pamiętaj, twoje życie może być czyste, zwycięskie tylko dzięki Chrystusowi. Jeżeli ktoś próbuje wmówić ci, że poprzez twoje działania ty osiągniesz jakiś sukces w tym, czy w tamtym, to twój sukces nie ma nic wspólnego z doskonałym przymierzem Boga. Kiedy Chrystus umarł na krzyżu za moje i twoje grzechy, wtedy przywrócił nam jedność.

Czy zgadzasz się z Jezusem? To jest moje pytanie? Nie obchodzi mnie twoje życie, nie obchodzi mnie twoje cwaniactwo, ani szukanie rozwiązania według cielesności, bo tak mi się podoba. Interesuje mnie tylko Jezus w tobie, Jezus, prawdziwy Jezus. Nie interesują mnie podróbki, falsyfikaty, ani udawani chrześcijanie. Interesuje mnie Jezus, bo wiem, że to przymierze jest z Jezusem. Gdybym myślał inaczej, to by mnie cieszyło, że ludzie są lepsi od innych. Ale lepsi od innych nie znaczy wprowadzeni do wieczności. Mamy być jak Jezus. I o to tu chodzi, żeby wbić do głowy wszystkim, którzy uwierzyli i przyszli, aby pojednać się z Bogiem w Jezusie Chrystusie, że dalej wszystko jest w Jezusie Chrystusie. Nie tylko pojednanie, ale wybory, decyzje, odpowiedzi, wszystko mamy w Jezusie. Jezus mówi bardzo wyraźnie: Beze Mnie nic nie uczynicie. Musimy to zrozumieć – w tym przymierzu tylko Chrystus się liczy, tylko Chrystus się liczy, bo tylko On jest w stanie wypełnić wolę Ojca. I wszyscy, którzy w Nim całą nadzieje położyli, już są zwycięzcami, już. Dla Niego nie ma problemu ożywiać nas, nie ma problemu.Chyba, że my nie chcemy, żeby ożywiał nas, bo chcemy żyć po swojemu, wtedy On pozwala nam żyć po swojemu. Albo wierzę w Jezusa, albo wierzę w siebie. Kiedy wierzę w siebie, to będę myślał, że zrobię coś lepiej niż Izraelici.

Pan Jezus modlił się i bardzo wyraźnie mówił o jedności jaką Ojciec ma z Synem. Jak myślisz, czy ty jesteś w stanie osiągnąć jedność jaką Ojciec ma z Synem? To tylko głupi może myśleć, że sam czy sama taką jedność osiągnie. Ta jedność już została osiągnięta. W Synu Bóg nas z Sobą pojednał. W Synu umarliśmy na krzyżu, w Synu zmartwychwstaliśmy, w Synu zasiedliśmy po prawicy Ojca, w Synu wszystko zostało rozwiązane. Albo Syn, albo nic. Wszystko rozwalone, wszystko popsute. Zobaczcie co się dzieje dzisiaj z chrześcijaństwem – leci jeden za drugim, spadają w grzech. Co możemy o tym powiedzieć? Nie było tam Syna, to było zbudowane na piasku, to szło rozbić w jednej chwili. A tam gdzie jest Syn; co powiedział pewien człowiek, Gemaliel, mądry człowiek w Izraelu: Jeżeli to jest z Boga, to co? To nie dacie rady tego zniszczyć. I dlatego mówię: Nie wiem czy jesteś z Boga, czy nie, ale jeżeli podskakujesz i kombinujesz, to mówię: Boże, jeżeli to jest Twój syn, czy Twoja córka, to Ty masz odpowiednie środki, żeby tego kogoś obrobić i przyprowadzić do porządku. Jeżeli nie, to nikt nic nie zrobi z tym człowiekiem, bo tylko Bóg może wpłynąć na człowieka. Jeżeli jesteś dzieckiem Bożym, nie mam problemu, Bóg ci nie pozwoli hasać jak chcesz. On dba o Swoich synów i córki, karci, ćwiczy i wychowuje. Jezus też to powiedział: Kogo miłuję, tego ćwiczę i wychowuję jak ojciec syna swego. A kogo nie karci, to kto to jest? To nie jest syn. A kto jest synem tego ćwiczy, wychowuje i karci. Jeżeli więc jesteś synem, jesteś córką, czujesz rękę Pana na sobie. To jest miłosierna dłoń, ale też zdecydowana. On się nie bawi, On wychowuje.

2Koryntian 5, 16-19: „ Dlatego już odtąd nikogo nie znamy według ciała; a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już nie znamy. Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe. A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył nam służbę pojednania, to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania.” Zawsze będzie w Chrystusie, zawsze w Chrystusie. Nic poza Chrystusem. Wszystko tylko w Chrystusie. Albo więc trwasz w Chrystusie i owocujesz, albo nie trwasz i giniesz. Nie ma innej alternatywy, nie ma innej możliwości. 2Kor.5,20.21: „Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem. On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.” Chwała Bogu za to!

Ciesz się z tego, że Bóg przyprowadził cię do Swego Syna po to, żeby cię wychował i przyprowadził do domu Ojca. Pan nigdy nie zaniedba tego. Nigdy, w żadnym pokoleniu, nawet na samym końcu. Dlatego, jak Radek, tłumaczył tą książkę – człowiek głodny, udało mu się zdobyć jakąś pracę, żeby zarobić sobie i zdobyć chleb i wraca do obozu, myśli sobie: Nie, teraz nie podzielę się, jestem głodny, pracowałem, zostawię to dla siebie. I okazało się, że na bramie strażnicy złapali go z tym chlebem, został skazany, chleb mu zabrano, ucierpiał i wtedy zrozumiał: Panie Boże, nigdy więcej, Ty jesteś Bogiem miłości. Mógłby ktoś powiedzieć: Ludzie, on naprawdę zapracował, chciał chłop najeść się w końcu normalnie. Ale Bóg jest zawsze ćwiczącym swoich, miłość góruje nad tym wszystkim. I człowiek zrozumiał. Nie było nikogo, kto by go tam wychował, nie było żadnego chrześcijanina obok niego. Ale kto był? Jezus Chrystus i On wychowywał syna Bożego na syna Bożego. I w każdej sytuacji syn Boga, córka Boga są Jego dziećmi. I wola Ojca jest cenniejsza od cielesności. I to jest niesamowite wychowywanie.

Pamiętaj bracie i siostro: Pan jak cię kocha, nie masz szansy, żeby udawało ci się pozostawać w jakichś grzechach, żeby nie sprawił odpowiedniego skarcenia. Nie masz szansy. Ale jeśli cię nie kocha, to nie masz szansy, że kiedy bałaganisz, żebyś doznał skarcenia. Wtedy diabeł będzie ci dawał „dobre rzeczy”. Tak to się dzieje. Niech więc Bóg daje zwycięstwo i niech Pan darzy nas czym? Jednością w Chrystusie. My już to mamy, już to mamy. Może my z tym nie do końca umiemy zgodzić się, może jeszcze gdzieś szarpiemy się między tymi różnymi wydarzeniami. Ale On nas naprawdę połączył. I to jest niesamowite, że tyle czasu pracuje, żeby nam to uzmysłowić. Niech czyni swoje cuda dalej. Amen

Jan 14:23